Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motoryka mała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motoryka mała. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Domowe Montessori 2 lata i 5 miesięcy


A i J 2 lata i 5 miesięcy
Z 6 lat i 7 miesięcy

Z okazji dnia flagi:

- flaga do zjedzenia
 

- Z samodzielnie, a chłopcy z pomocą taty wykonali flagi, do czasu robienia zdjęcia przetrwała tylko flaga Z, tak intensywnie uczyliśmy się o symbolach narodowych

Aby czynności życia codziennego przebiegały w zgodzie z pedagogiką M. Montessori, w szacunku do możliwości i chęci pracy z odpowiednimi narzędziami zakupiliśmy 2 małe mopy. Podłoga lśni myta niemal codziennie przez 2, a czasami nawet 3 mopy :) Kocham te zamaszyste ruchy :) Tak rodzi się miłość do prac domowych, bez zmuszania, karania i nagradzania ...
Od kiedy chłopcy skończyli ok 1,5 roku samodzielnie myją ręce i buzię, uwielbiają to robić. To wspaniałe uczucie patrzeć jak taki mały człowiek może być w tej sferze swojego życia zupełnie niezależny, jak cieszy się nabywając nowe umiejętności i jak osiąga pewność siebie, nie krytykowany, nie poganiany, nie ponaglany. Czy w przedszkolu waszych dzieci też tak jest ... Rachunki za wodę i mydło wzrosły, to chwilowy koszt samodzielności x2  :)


Każdego dnia staram się o przygotowanie dla chłopaków zajęć usprawniających motorykę małą, mamy teraz fazę wrażliwą na kolory i przenoszenie :)
bardzo przydają się foremki na lud oraz małe elementy, tu wykorzystaliśmy moje ulubione szklane jajeczka.
Widać jak pięknie pracuje nadgarstek, ćwiczona jest koncentracja, precyzja, skupienie i koordynacja ręka oko.

Tu wykorzystaliśmy większe jajka do segregacji według kolorów.

Chłopcy robią swoje zadanie, a kiedy skończą wymieniają się nimi między sobą.
Wspaniale jest pomagać m w nauce czekania na swoją kolej, nie łatwo jest uczyć się cierpliwości. W taki sposób spokojnie można tłumaczyć dziecku dlaczego nie wyrywamy innej osobie przedmiotu którym się bawi. Chłopcy uczą się, że zamiast wyrywać mogą powiedzieć: Czy mogę? J mogę. plose. Z tym cudownym akcentem rozciągając słowo plooosseee  :)
Dzieci przedszkolne mają małe, albo żadne szanse na taka naukę opanowania emocji towarzyszących zabawie z wykorzystaniem zwrotów grzecznościowych. To zbrodnia, że 1 pani zajmuje się 20 bardzo małych dzieci. Min dlatego chłopcy nie trafią do przedszkola.


Chłopcy ćwiczą również umiejętności niezbędne do nauki czytania oraz pisania z książkami "Duże kropki 2+", "Duże kropki 3+". Polecam tę serię, jest naprawdę udana :) Pamiętajcie o trójkątnym kształcie kredek!!!
http://bonito.pl/k-90160236-duze-kropki-2

Muzyczne zabawy wyszły weszły na wyższy poziom :)

Bardzo polecam małe cylindry, myślę, że dla niektórych dzieci w okolicy 20 miesięcy mogą być już wspaniałym materiałem do pracy i zabawy.



W czasie konferencji M. Montessori zakupiłam kilka cykli rozwojowych, okazało się, że nie tylko Z w pełni z nich korzysta. Chłopcy zapraszają nas do wspólnego układania i nazywania poszczególnych elementów. Pokochali kokon i gąsienicę miłością ogromną :) Wróciliśmy przy okazji do książki Bardzo głodna gąsienica.

Pierwsza tablica 100 ze szklanymi kamyczkami zachwyciła Z.  Po tym jak Z ułożyła kamyczki na odpowiednich polach licząc do 100 chłopcy wtargneli na stół i rozpoczęło się kolejne, kolejne i kolejne układanie, tym razem liczyliśmy do 10 :)


W naszym przydomowym ogródku ciągle coś nowego. Sieją wszyscy, ja robię przestrzeń w ziemi a chłopcy i Z wsiewają nasiona i zasypują ziemią. TO wspaniałe doświadczenie patrzeć jak zasiane samodzielnie nasiona zamieniają się w ciągle rosnącego słonecznika, ogórka, koper, szczypiorek, dynię, kukurydzę itd :) Dodatkowo pojemnik z ziemia i rozsiewanie nasion jest wspaniałym ćwiczeniem sensorycznym. Polecam, niewiele kosztuje a korzyści wielo wymiarowe.
Nawet praca w ogródku może być wspaniale spędzonym czasem z dziećmi bez cienia nudy i braku zaangarzowania ze strony rodzica, wystarczy zgodzic się na wybrudzone ziemią ubranie, ręce i buzię i cykliczne odrobaczanie ;)

czwartek, 9 kwietnia 2015

Świąteczne pieczenie :)

A i J 2 lata i 3 miesiące

W czasie pieczenia świątecznych ciast jest w koło trochę mąki ...

Mąkowy pojemnik sensoryczny:


Brak ubrań jest idealnym sposobem na ... brak brudnych ubrań po zabawie :)


 Nabieranie w garść maki to idealne ćwiczenie dla mięśni dłoni u maluszków.


 Brak ubrań to też idealna możliwość stymulacji sensorycznej znacznie większą powierzchnią ciała.
Chłopcy wsypywali mąkę do sitek (wielkość dobrana do wieku dziecka) i przesiewali mąkę na swoje przedramiona i nogi.



 Nasypywanie dużą szuflą do małego siteczka było bardzo dobrym ćwiczeniem skupienia uwagi, precyzji i koncentracji.


Chłopcy przeżywają od kilku miesięcy fascynację wszelkiego rodzaju śladami, a szczególnie własnymi.
Oglądają ślady które pozostawiły opony ich rowerów na mokrym piasku i ziemi. Wypatrują ślady opon traktora, łap kotów, psów itd



Oczywiście była też degustacja. Nie przerywałam tej ważnej chwili, okazało się, że mąka nie smakuje najlepiej ;)

piątek, 3 kwietnia 2015

Wielkanocne zabawy edukacyjne - jajko

Z 6 lat i 5 miesięcy
A i J 2 lata i 3 miesiące

Przygotowałam wielkanocne aktywności dla dzieci o temacie przewodnim JAJKO. Wszystkie zabawy nadają się dla dzieci od 2 lat do ... bez górnych ograniczeń wiekowych :) Inspirowane były pedagogiką M. Montessori, bawiąc się doskonalimy umiejętności logicznego myślenia, motoryki małej, umiejętności niezbędne do czytania, pisania, liczenia itd, naprawdę dobrze przygotowane zabawy to nie tylko zabawa, ukryta jest w nich nauka wielu umiejętności oraz to co bezcenne nawiązywanie więzi z rodzicem i rodzeństwem, prawidłowy rozwój psychiczny.

1. Czytamy
Skąd biorą się jajka? Jak wytłumaczyć dziecku które ma 27 miesięcy, proces znoszenia jajka przez kurę? Czy wystarczy przeczytanie np z tej książeczki:
Istnieje idealna zabawka, która kosztuje ok 3,50zł. Dzięki niej można idealnie zobrazować znoszenie jajka przez kurę, a dodatkowo ćwiczyć motorykę małą, koordynację ręka oko. Do wnętrza kury (naciskając w odpowiedni sposób jej nogi) pojedynczo wkładamy jajka, a następnie trzymając w odpowiedni sposób kurę, naciskamy nią w podłoże a ona znosi za każdym razem 1 jajko. Chłopcy powtarzali to ćwiczenie dziesiątki razy, Z też chętnie po nie sięgała.

Sprawdzamy co dokładnie kryje się pod skorupką jajka, czytając książkę: "Co jest w jajku"
http://zabawyzdzieckiem.blogspot.com/2013/10/nieze-jaja-czyli-co-jest-w-jajku.html

Zabawy inspirowane metodą M. Montessori

2. Małe szklane jajeczka w koszyczku + foremka na lód.
 Przekładanie chwytem pensetowym, wymaga skupienia, kształtuje cierpliwość i wytrwałość ;)


 J wymyślił modyfikację ćwiczenia, po uzupełnieniu pustych motyli odwracał foremkę stukał w nią wypowiadając: "Babko, babko udaj się" wyciskał jajka-babki ;)
 Z bardzo spodobało się ta zabawa.
 

 3. Pobudzaliśmy zmysł słuchu, A włożył kilka szklanych jajek do plastikowego składanego jajka i słuchaliśmy dźwięku jaki wydaje jajkowa grzechotka (zbieram takie plastikowe 2-częściowe jajka-opakowania po małych zabaweczkach, kupując je zwracam uwagę na różnorodność kolorów, chomikuję, a w czasie około Wielkanocnym wyciągam i używamy do różnych zabaw. polecam :)

  

4. Jajka były przenoszone nie tylko pojedynczo chwytem pensetowym ale również różnej wielkości łyżkami, szczypcami i umieszczane w różnych pojemnikach 




 5. Malowanie styropianowych jaj mazakami.

6. Szklane jajeczka + podkładka pod mydło. Zadanie okazało się bardzo wymagające, zdecydowanie za trudne dla małych paluszków chłopaków, bardzo trudno było ułożyć je wszystkie, nie strącając leżących obok. Z radziła sobie znakomicie.
  
Sama uwielbiam zabawy tymi szklanymi maluszkami, dają niesamowite możliwości. Dobieraliśmy je z dziećmi parami, tworzyliśmy z Z zbiory, przeliczaliśmy ile mamy takich samych, ile mamy ich w sumie. Wspaniałe sensoryczne doświadczenie, to mieszanie palcami dłoni lub stup dużej ilości jajeczek umieszczonych w 1 misce. Można też słuchać ich dźwięku w czasie mieszania w porcelanowy, drewnianym i metalowym naczyniu.

 7. 2 częściowe plastikowe jajka po małych zabawkach. Chłopcy szukali brakujących połówek jaja. Umieszczaliśmy w nich różne skarby, a następnie odszukiwaliśmy, np. żółte jajeczko kury z 1 zabawy, mały puszysty kurczaczek, szklane jajeczko, mała figurka kury itd. (takie pomarańczowe jajka widziałam wczoraj w Biedronce po 1,50zł)
 

8. Soczewica + wiórki kokosowe, podstawka pod jajka, różnej wielkości i z różnych materiałów przyrządy do przesypywania.
 

 Oczywiście wszystko zostało sprawdzone również organoleptycznie ;) Część materiału została zjedzona. Okazuje się, że surowa soczewica nie powoduje żadnych sensacji w małych brzuszkach ...
 

9. Szklane jajeczka + metalowe naczynia do gotowania dla dzieci. Gotowanie i mieszanie w metalowym garnku.


 Po zabawie w przekładanie i układanie A powędrował z patelnią w stronę kuchenki. Tam przesypał jajka do garnka, a z garnka znów na patelnię i tak kilka razy. Zmysł słuchu został rewelacyjnie pobudzony. Było mieszanie i gotowanie, a później wspólna konsumpcja :)




 Takim białym krajobrazem powitał nas ranek Wielkiego Piątku.

Sprawdzaliście dlaczego jajko jest symbolem Świąt Wielkanocnych?

W planach: http://blog.pikinini.pl/2009/jajka-w-gniazdku/

Nasza Wielkanoc w ubiegłych latac