Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzeństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzeństwo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 maja 2015

Dialog z dziś

A i J  2 lata i 4 miesiące

J: Mamo, mamo włącz Kubuś miś
Mama: Nie wiem czy  mamy w domu komputer (zdarza się, że tata zabiera komputery do pracy i wtedy mamy dni bez bajek do oglądania, za to ok 30- 40 min więcej na czytanie :)
J: Chodź mamo, jest, pokażę Ci.
J podbiega do szuflady w której schowany jest komputer i woła: Jest hurrraa!

Mamo Ciuchcie :)

Mama: Chcesz obejrzeć bajkę "Stacyjkowo"? Zaraz sprawdzimy, czy tu jest.
A (do brata): J mama znajdzie, nie martw się.
J: Dziękuję A.

Są przesłodcy i bywają wobec siebie bardzo uprzejmi :)

Ok pół roku temu.  J sam wpadł na pomysł, w jaki sposób może ułatwić bratu wspinaczkę :)
Sposób okazał się rewelacyjny, od tego dnia bębny stoją dokładnie w tym miejscu, do dziś.

Przeczytajcie koniecznie:

http://dobrarelacja.pl/wyjdz-i-wroc-kiedy-sie-uspokoisz/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=wyjdz-i-wroc-kiedy-sie-uspokoisz




niedziela, 8 marca 2015

Rodzeństwo

Z 6 lat i 4 miesiące


Poranek 
Przez wiele ostatnich dni zaglądając o poranku do sypialni widziałam taki oto uroczy obraz :) 



 

Chłopcy uwielbiają swoje rowery! Osiągają na nich coraz to większe prędkości ...

  

Po powrocie do domu obiad, chwila czytania na kanapie, kilka łyków mleka od mamy i nie zdążyliśmy dotrzeć do sypialni :)

Wieczorem
Z przytulając się i całując J. "Mamo, oni są tacy mali i tacy słodcy!"

Przed zaśnięciem, podczas karmienia piersią dwójki na raz,

J: Mamo pić, wody.
Mama: J przed chwilą wypiłeś dużo wody z kubka.
W tym czasie od piersi odrywa się A, wstaje i mówi: Ja, Jaju woda. Wychodzi z pokoju, idzie do pokoju Z zabiera kubek z wodą i przynosi J.
A podaje kubek: Jaju masz.
J po wypiciu wody odstawia kubek na półkę, podchodzi do A i całuje go w dłoń.
Następnie podchodzi do mnie i całuje mnie w dłoń.
Mama: ma mokre oczy ...


W ciągu dnia mamy przekrój przez wszystkie emocje :)

środa, 4 marca 2015

Rodzeństwo - empatia - bliźniaki

A i J 26 miesięcy

J: Mamo! Mamo! boli. (wskazuje na jeden z paluszków u ręki)
Mama: Ojej, boli Cie paluszek! Co się stało? Pocałować? Pdmuchać?
J: kch!  kch! (został zgnieciony, ale jest w całości :) Nie fu, ne fu! Maść! Maść!
Mama kieruje się w stronę szafki, gdzie jest maść natłuszczająca :)
W tym czasie A podbiega do J pochyla się, delikatnie całuje paluszek J i dmucha na niego.
Mama wyciąga maść i patrzy na całe zdarzenie.
J: Nie boli! Jaju fu, fu :) Maść nie.

Są cudowni !!! Czuli, delikatni, wspierający, empatyczni, waleczni i ... nieprzewidywalni :)


To co otrzymują od nas dają sobie na wzajem i innym :)  

a tu głos w sprawie bliźniaczej więzi:

czwartek, 11 grudnia 2014

Zapach Świąt Bożego Narodzenia ...

Z 6 lat i 2 miesiące
A i J prawie :) 2 latka :)

Czy czujecie zapach Świat ... ?
Czy we wspomnieniach z waszego dzieciństwa czujecie ten zapach, który daje wam poczucie zbliżającego się Bożego Narodzenia?
Ciekawa jestem jakie zapachowe wspomnienia będą miały nasze dzieci ... ?
Co zostanie w ich pamięci z czasu oczekiwania na święta, jakie tradycje będą chciały przekazać swoim dzieciom?
Kocham zapach przypraw podgrzewanych z miodem i smalcem ...
Ten zapach wypełnia cały nasz dom i okolicę ... przenika nasze ubrania i włosy, nas na wskroś ...
Ach, ogarnęła mnie nostalgia ...

Wracając do rzeczywistości :) Po południu kupiliśmy wszystkie potrzebne składniki do jutrzejszych wypieków. Z z wypiekami na twarzy i listą zakupów szukała ze mną na sklepowych półkach potrzebnych produktów :)

Podczas porannych inhalacji towarzyszyła nam dziś Z :)
Postanowiła, sama bez zachęcania, zupełnie spontanicznie "poczytać" (przeglądając książkę opowiadać jej treść) sobie i chłopcom :) Skorzystałam z tej okazji i inhalowałam J przez dobre 15 min ;)
Z jest aniołem!
 
 
Zabawy dzisiejszego poranka były wstępem do jutrzejszego pieczenia pierniczków :)
Zainspirowana zabawami z sieci:
Playing with Snow Play Dough
 Christmas Playdough Tray (Photo from Vibrant Wanderings)

Przygotowałam:
- ciastolinę w 3 świątecznych kolorach: białym, czerwonym i zielonym. Do czerwonej dodałam dodatkowo czerwony brokat :)
- foremki do wycinania pierniczków
- koraliki, gwiazdki, oczka do zabaw kreatywnych
- wałki

Zabawa była wspaniała, nabywanie nowych umiejętności przynosi dużo radości, ćwiczenia mięśni dłoni, chwytu pensetowego, wyobraźni przestrzennej, koncentracji oraz współpracy :)


 




 Po zabawach ciastoliną przyszedł czas na książkę, dziś chłopcy dostali:
 

 

Z w tym czasie bawiła się i uczyła z:
 

 

Podczas zabaw słuchaliśmy kolęd.

 Wieczorem Z wysłuchała audiobooka "Zima Muminków", to jedno z dzisiejszych zadań z kalendarza adwentowego :) 
Uwielbiamy wszyscy zimowe przygody Muminków, szczególnie historię wiewiórki z pięknym ogonem. Mamy wtedy okazję porozmawiać o przemijaniu i o ... obiegu materii w przyrodzie :)
W tamtym roku Z nauczyła się na pamięć całego audiobooka :)

  

Na dobranoc była bajka do oglądania "Zima w dolinie Muminków". Bajkę Z obejrzała po raz pierwszy, od 2 lat do dziś wszystkie sceny z bajki były tylko w jej wyobraźni.



 Od 6.12 mamy w domu prawdziwą świnkę Peppę i jej przyjaciół :) Mikołaj przechowywał ją gdzieś w czeluściach swojego strychu przez kilka lat (dokładnie to ok 2) aby na nowo mogła wywołać radość i uśmiech na dziecięcych twarzach :)

Polecam figurki i akcesoria z tej serii, są rewelacyjnym pretekstem do odgrywania scenek z bajek i wymyślania całkiem nowej fabuły. My bawimy się nimi codziennie i widzimy jak fantastycznie rozwijają kreatywność nie tylko u dzieci ... :)
Ciekawe, czy jutro Peppa też będzie piekła pierniczki?
Na allegro można upolować duże zestawy w nie najgorszych cenach ;)

Tak minęło nam dzisiejsze przedpołudnie, a później był spacer z tatą.


P.S.
Nasze ubiegłoroczne pierniczki





 Musieliśmy ukrywać je przed małymi łakomczuszkami ;)





środa, 5 listopada 2014

Pięć miesięcy


Z 5 miesięcy
A i J 5 miesięcy


Z była non stop na naszych rękach, to cudowne bardzo wymagające dziecko. Warto było zainwestować w noszenie 100% swojego czasu, teraz widać tego efekty.

Szaleństwa z zabawkami zawieszonymi na pałąkach maty, pamiętajcie aby były zawieszone w takiej odległości która pozwala na swobodne chwytanie rączkami, aby dziecko nie musiało się denerwować tym, że nie może do nich dosięgnąć.

 
Jedną z ulubionych zabawek był kot z wibrującymi nogami, schwytane i pociągnięte cieszyły każdego z chłopaków, a dodatkowo uwielbiali rzuć jego stopy ;)

 
 Staraliśmy się każdego dnia prezentować obrazki z kilku książeczek z czarno białymi ilustracjami kiedy leżeli na brzuszku. Dodatkowo pokazywałam im ilustracje i nazywałam je, tę czynność chętnie przejmowała za nas Z :) czuła się taka dorosła i potrzebna, a gdy chłopcy się do niej uśmiechali była przeszczęśliwa - tworzenie więzi z rodzeństwem ;)
 Ulubione w tym czasie gryzaczki.

 Pierwsze spojrzenia prosto w oczy :)




Wspólne turlanie się całej 3, głaskanie, ciągnięcie za włosy Z, całuski, tak wytworzyła się między nimi cudowna głęboka więź. Bardzo się cieszę, że Z była wtedy z nami a nie w przedszkolu !!!!


 Staraliśmy się aby każdy z chłopaków noszony był zawsze wtedy kiedy tego potrzebował, prawie cały czas z przerwami na 10-15 min leżakowanie na podłodze lub w leżaczku, czytanie książek i zabawy z Z. Ja nosiłam ich w chuście na zmianę, a tata po powrocie z pracy nosił zawsze każdego (na zmianę ze mną) z chłopaków po kilka godzin.Teraz jest między nimi niezwykle silna więź.
Nie wierzę, że są dzieci które nie lubią pobytu na rękach rodziców, są na pewno takie którym odmawiano tego uczucia i przez to przestały sygnalizować taką potrzebę ...





Z bardzo kocha chłopaków, do ok 13-14 miesiąca byli przez nią uwielbiani, ciągle ich głaskała, przytulała i całowała, czytała im książki, pokazywała obrazki, zabawki. Po tej sielance kiedy chłopcy chodzili już sprawnie zaczął się trudny czas ochrony wszystkiego do czego mogli już sami dosięgnąć i trwa on do dziś ;)