wtorek, 15 listopada 2016

Świętujemy Niepodległość Polski

Zakończyliśmy nasz tydzień niepodległości.
Zastanawiałem się jak mogę przekazać naszym dzieciom informacje o odzyskaniu przez nasz naród niepodległości. Sprawa - jak wiecie - nie jest łatwa. Cały proces trwał aż od czasów pierwszego rozbioru Polski i miał nie tylko militarny charakter. Świetną inspiracją w przygotowywaniu materiałów edukacyjnych i formy przekazu okazała się książka pt"Nasza paczka i niepodległość" Zofii Staneckiej.


Autorka w oryginalny sposób przeniosła losy naszego narodu na paczkę przyjaciół, którzy m.in. zmagali się z natarciem i grabieżą ich klubu przez kolegów z sąsiedztwa.
Na kilka dni przed Świętem 11 - go listopada przygotowaliśmy pokój o tematyce narodowej.

Staraliśmy się pokazać symbole narodowe i na ścianach pojawiły się: godło, wiszące flagi, wizerunek Marszałka Piłsudskiego, itp.

A spodobały się wymachy flagą, a J potraktował ją jak pelerynę i niczym super bohater narodowy biegał z pokoju do pokoju.
Dla mnie z racji mojego zawodu ważnym elementem naszych niepodległościowych dni stała się muzyka i pieśni patriotyczne w odpowiednich wersjach. Poniżej link do fragmentu playlisty:
Nasz Dzień Odzyskania Niepodległości zaczęliśmy od pokazania na przykładzie map jak wyglądały rozbiory Polski.

 Następnie przez pokaz z wykorzystaniem żołnierzyków i wyciętych plansz przedstawiliśmy sytuację przed i po I wojnie światowej.

 Oczywiście po demonstracji był czas na zabawę i próby odtworzenia kilku wersji zdarzeń. Wśród chłopaków każdy chciał być Piłsudskim i Polską. 
Ze starszymi dziewczynami mogliśmy zająć się kilkoma zadaniami rysunkowymi. 

kolorowanie wydarzeń związanych z 11 listopada
odnajdywanie właściwej drogi zwiadowcy
 Następnie przeszliśmy do zabaw związanych z flagą i godłem Polski. 

wycinamy i wyklejamy flagę
szukamy właściwego godła
śledzimy zmiany narodowego herbu
 Wysłuchaliśmy hymnu Polski na baczność, po to by przejść do kolejnego etapu poznania scen, które rozgrywały się w czasie odzyskiwania niepodległości. 


Zaczęliśmy od historii obrazkowych i kart trójstopniowych.


Poznaliśmy w ten sposób najważniejsze postacie okresu oraz przygotowaliśmy się do jednej z bitew. Użyliśmy piankowych mieczy, kasków i pistoletów na kapiszony. Huk, strzały, okrzyki i przepychanki spowodowały, że uczestnicy bitwy ranni padali na dywan. 

Wtedy do akcji ruszali sanitariusze i przy pomocy noszy zrobionych z kocy przenosili rannych do polowego szpitala. A tam ulgę przynosiły sanitariuszki, które przy pomocy anatomicznych kart pacjenta oznaczały dolegliwości i sposoby leczenia. 


Po kilku bitwach i wrażeniu, że w końcu udało się wywalczyć niepodległość dokonaliśmy najwyższych odznaczeń Państwowych za zasługi. Virtuti Militari przyklejony na piersi dawał powody do dumy.

Świętowanie zakończyliśmy wspólnym koncertem.

Wieczorem na podsumowanie dnia obejrzeliśmy kilka filmów:

 
 
 
Mimo nieprzespanych nocy spędzonych nad przygotowywaniem materiałów mamy wielką satysfakcję. Miło jest słyszeć jak kilka dni po naszych obchodach J nuci pod nosem "Jesce Polska nie zginęła..." a A bawiąc się zabawkami mówi o Piłsudskim. 

Poniżej dzielimy się pomysłami, które udało nam się wykopać z kopali internetu:

Post dotyczący historii Królowej Jadwigi
http://ed.bexlab.pl/jadwiga-krol-polski/6866/

Nietypowa lekcja historii - spisek, dzieci w kajdanach, nadejście Marszałka
http://blog.centrumgloska.pl/2015/03/aktywne-lekcje-historii/

Lapbook kryjący historyczną niespodziankę
http://www.gadzetomama.pl/lapbook-akademia-krakowska/

Portal historyczny z bogatym zbiorem map
http://polmap.pdg.pl/index.html

Post z dzieckiem na historyczny warsztat
http://laschejunk.blogspot.com/2014/04/dziecko-na-warsztat-historyczny.html

Gniezno i scenariusze lekcji historycznych
http://www.kulturapiastowdladzieci.pl/index.php/pl/scenariusze

Słuchowiska historyczne dla dzieci
http://www.historiadladzieci.pl/

Artykuł o Królestwie Polskim od morza do morza (coś dla mamy i taty)
http://www.obiektywnie.com.pl/artykuly/od-morza-do-morza-wspomnienia-i-wizje.html

Książka Historia Polski
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=821449154605619&set=p.821449154605619&type=1&theater

Polska wierszem pisana
http://www.biesydwa.pl/2014/10/ksiazka-o-polsce.html

Pomysły na flagę
http://dzieciakiwdomu.pl/?s=flaga

Pomysły na biało-czerwone pudełka sensoryczne
http://www.bielemorele.pl/pudelko-sensoryczne-polska/

Magazyn z mapami, flagami i godłami:
http://mapy.sej.pl/download/

Opis gry edukacyjnej Polak Mały
http://kreatywnik.bloog.pl/id,344711949,title,Kto-Ty-jestes-Polak-Maly,index.html?smoybbtticaid=618176

Opis gry planszowej Ale historia
http://kusiatka.blogspot.com/2016/07/ale-historia.html

Post o nauczaniu miast Polskich - domowe nauczanie
http://www.mamadomowa.pl/2012/01/polske-poznajemy-cz1.html

Post z opisem wrażeń pracy z książką .PL Przewodnik po Polsce dla dzieci
http://nananatana.blogspot.com/search?q=Polska

Sebastian Petit

4 komentarze:

kropka pisze...

Super! Wykorzystam za rok :) My z dwuipółlatkiem ograniczyliśmy się do zrobienia flag, wymachiwania tą ogromną prawdziwą i ustawienia na stole świeczek w biało-czerwonych kolorach ;)

Pozdrowienia
Liski ;)

Little things pisze...

Zachwycające! Podziwiam i zazdroszczę pracowitości, zaangażowania, entuzjazmu, chęci! Też bym tak chciała :) Nie wiem, czy mogę zadać tu takie pytanie ale czy Wy może prowadzicie edukację domową? - w znaczeniu całkiem zamiast szkoły? Dużo o tym ostatnio myślę. To jest coś niesamowitego i kuszącego :)

Katarzyna P pisze...

Pamiętaj, że to przez Ciebie ;)
Dzieci do 6 lat nie chodzą do przedszkola z naszego wyboru :) maja zajęcia w ciągu tyg ale w małych grupach, po 6 urodzinach daliśmy córce wybór i poszła zobaczyć jak jest w szkole, w 1 klasie była na ok 50% zajęć ;) teraz w 2 klasie podobaj jej się już mniej ... Ona ma bardzo mocno rozwiniętą inteligencję emocjonalną i razi ją przemoc psychiczna i manipulacja której dorośli stosujący ją nie są często tego w ogóle świadomi ... Cały czas mamy w kieszeni pozytywną opinię z poradni o Ed i w razie W ;) zabieramy ją ze szkoły, ta godzina niechybnie nadchodzi ;)
Ciemnie i zimne poranki spędzimy chyba ucząc się w domu przy kominku, a po zimie zobaczymy, córka chce przetestować jakąś szkołę Montessori :)
W tym roku na zajęcia dodatkowe wybrała: balet 2x w tyg, skrzypce i zajęcia wokalne, do tego spotkania ze znajomymi ok 2-3x w tyg + w weekendy i jeszcze czas z braćmi - na brak socjalizacji nie narzeka ;) za to my wolelibyśmy mniej okazji do wyjazdów ale i tak zrezygnowała z akrobatyki i judo ;)
Chłopcy maja oczywiście też swoje chłopięce towarzystwo i męskie zajęcia (od ok pół roku ich zdaniem dziewczyny są głupie, myślałam że to trochę później przychodzi ;)

Little things pisze...

Bardzo podoba mi się takie podejście. Bez porannego pośpiechu, "przy kominku", w zgodzie z dziecięcym rytmem i zainteresowaniami. Bardzo mam ochotę spróbować :) Uśmiałam się z tego judo - faktycznie, dużo tych zajęć :) My też i taniec i aikido i pianino ale powolutku zmniejszamy. Kusi mnie życie w spokojnym tempie i wspólna nauka z dziećmi inspirowana ich poszukiwaniami i pasjami, a nie tematami ze szkolnych podręczników. Dla mnie nie jest to łatwa decyzja - rozmyślam i rozmyślam - ale miło mi, że możemy sobie wspólnie o tym pogadać :) Pozdrawiam ciepło!