niedziela, 22 marca 2015

Mądrość dziecka

Z 6 lat i 5 miesięcy

Rozmawiam z Z na temat czasu rodzica z dzieckiem, 1 rodzica z jednym dzieckiem w rodzinach wielodzietnych np takich jak nasza i większych.

Ja: Z wiesz, że są rodziny w których dzieci najczęściej bawią się z rodzeństwem, lub z rodzeństwem i innymi dziećmi, a żadko zdażają się sytuacje w których jeden rodzic bawi się każdego dnia tylko z jednym dzieckiem np przez 2 godziny, czyta tylko jednemu dziecku, kiedy w rodzinie jest np 5-6 dzieci.

Z: Ojej to straszne, dzieci nie mogą bawić się tylko z dziećmi, przez długi czas bez zabaw tylko z rodzicami. Wtedy przecież czerpią charakter od tych dzieci, a nie od rodziców.

Ja: Co przez to rozumiesz?

Z: Są przecież dzieci które oglądają dużo bajek z biciem się, grają w gry komputerowe z przemocą, oglądają Monster Haj, krzyczą, rozkazują, są głośne, biją inne dzieci. Kiedy dziecko bawi się tylko z innymi dziećmi uczy się naśladowania ich zachowań.

Ja: Ja też czasami na ciebie krzyczę i ty też to naśladujesz.

Z: Tak, ale później mnie za to przepraszasz, a ja Ciebie. Rozmawiamy o tym co ja zrobiłam źle i co ty zrobiłaś źle, a z dziećmi tak nie jest.


Szkoda, że tak niewielu rodziców z pośród tylu mieszkających w okolicy, tak dużego miasta uczestniczyło we wczorajszym warsztacie A. Stein ... czy naprawdę tak niewiele osób interesuje rozwijanie miłości rodzic-dziecko, tworzenie zdrowej więzi i zdrowy rozwój psychiczny swoich dzieci ...



4 komentarze:

Monika D. pisze...

Jaką mądrą córeczkę macie :).
Może przesadzam, ale właśnie nawet przeraża mnie wysłanie dziecka do przedszkola, bo tam zetknie się właśnie z takimi zachowaniami, o jakich mówi Wasza córeczka. Tyle się nasłucham od siostrzeńca, siostrzenicy męża, że chciałoby się dziecko uchronić od takich zachowań. Np 9 -letni chłopiec do bardzo wrażliwej dziewczynki (siostrzenicy męża) powiedział, że pożałuje, że się urodziła i pokazał jej gest satanistyczny (rogi). Wróciła spłakana do domu. I wiele, wiele innych, równie nieciekawych sytuacji ma miejsce w szkole i przedszkolu.

Katarzyna P pisze...

Myślę, że jest taka po części dlatego, że nie chodziła do przedszkola ...

bam pisze...

Łał, jestem pod wrażeniem, że tak mała to rozumie, nawiasem mówiąc jest właśnie tak, jak ona mówi.

Pozdrawiam.

Agata Tumidajewicz pisze...

Jak dobrze, że dzieci takimi właśnie mądrymi rozmowami uświadamiają i potwierdzają nam ze swojej perspektywy słuszność pewnych "oczywistych oczywistości". Odnośnie do negatywnych doświadczeń dzieci w kontaktach z rówieśnikami myślę, że jest to nie do uniknięcia, bo jeśli nie w przedszkolu, szkole, to na placu zabaw, spacerze, gdzieś się z tym zetkną. Naszym zadaniem jest wyjaśnić, pokazać co jest niewłaściwe, a do tego właśnie potrzebny jest ten czas z dorosłym, o czym mówiła Z. Negatywne doświadczenia w relacjach z dziećmi mają również często pozytywny aspekt, bo czegoś dziecko uczą (przy odpowiednim zaangażowaniu dorosłego, dopasowanym do sytuacji).