niedziela, 25 stycznia 2015

Nauka czytania - litery część 1

zdjęcia zostały zrobione kiedy Z miała 3 lata i 1- 4 miesiące

Kiedy rozpoczęliśmy z Z naukę czytania? Trudno jednoznacznie określić to w czasie.
Przypominam sobie, że kiedy Z miała ok 1,5 roku bawiliśmy się z nią puzzlami podłogowymi - duży alfabet i magnetycznymi literkami z serków Danio :) ale czy to była nauka czytania? Na pewno zapamiętywała powoli, a może bardzo szybko litery. Bawiliśmy się tak, że ucieka jakaś literka a 1,5 roczna Z goni ją np po salonie. Ja lub S trzymaliśmy literkę i uciekaliśmy, a Z nas goniła, zaśmiewała się niesamowicie. Wymyśliła też sama zabawę: rzucała najdalej jak mogła magnetyczną literkę, krzyczała że jej ucieka i ją goniła, chowała literkę pod lodówką i prosiła mnie o szukanie.

W wieku ok 2 - 2,5 roku Z zaczęła bawić się literami, zabawa trwała do ok 3- 3,5 lat, do tego czasu Z poznała już wszystkie litery. W wieku ok 3,5-4 lat rozpoczęliśmy naukę sylab (o tym napiszę innym razem).
Na czym polegały nasze literowe zabawy edukacyjne?
Co ok 2 tygodnie zapoznawałam Z z nową literą, drukowaną dużą i mała.
Przygotowywałam książki z alfabetem, kilka kupiliśmy, część wypożyczaliśmy z biblioteki.
Czytaliśmy Z wierszyki, zagadki, rymowanki i opowiadania na temat nowo poznawanej literki.
     

https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQuH95DTYXqense2U6jn00eZq8QDQE4AVW0mhYTpRImOUjECRJKzQ


Robiłyśmy literki z plasteliny według wzoru podanego w książce:
 
Wymyśliłam, litery z modeliny, Z wałkowała i nadawała kształt liter wałeczkom. Wałeczki modeliny powstawały na laminowanych podkładkach z literami, było jej łatwiej nadać im kształt liter.
Wrzucała je do wody, a po ugotowaniu malowała je bezbarwnym lakierem do paznokci. Z wymyślała mnóstwo zabaw, z modelinowymi literkami, podbijała nimi balon, tworzyły rodziny, miały swoje łóżka z pudełek, kołderki z chusteczek higienicznych i wiele, wiele innych. Niestety po tych wszystkich zabawach z przyjaciółmi literek zostało nam już tylko kilka ale spełniły swoje zadanie znakomicie.

 Na tablicy nad stolikiem Z powiesiłam wydrukowane na całej stronie A4 litery które towarzyszyły nam w danym tygodniu, pod nimi były podpisane obrazki zwierząt i przedmiotów rozpoczynających się na daną literę.
Stolik Z stał w kuchni, tam gdzie obie najczęściej przebywałyśmy, ne wyobrażam sobie aby ona mogła rysować, malować, lepić, pracować=bawić się w swoim pokoju a ja miała bym w tym czasie pracować w kuchni. W czasie naszej pracy byłyśmy blisko siebie, pozwoliło nam to rozmawiać ze sobą, mogłam obserwować Z przy nauce, widziałam co sprawia jej trudność a z czy m radzi sobie już świetnie. Cały czas służyłam jej pomocą, bawiłam się razem z nią. Stolik lub miejsce do zabaw dla dziecka w kuchni to też idealna okazja do tworzenia więzi! Zastanawiam się czasami jak rodzice bawią się z dzieckiem kiedy ono ma wszystkie swoje rzeczy tylko w swoim pokoju a pozostałe pomieszczenia nie są zupełnie dostosowane do jego potrzeb, czyste od dziecka...

Kupiliśmy kilka literek (rozmiar ok B6) które zrobione są z różnych materiałów, ceramiczne znaleźliśmy w sklepie PEPKO, metalowe w IKEA, tekturowe w Empiku.
Kilka naszych codziennych zajęć było zainspirowanych zajęciami Ladybird z bloga 1+1+1=1. Wydrukowałam dostępne na tej stronie materiały dotyczące nauki alfabetu. Z malowała różnymi technikami litery (świecą, kredkami, mazakami, farbami, wyklejała papierem, ciastoliną, malowała palcami, pianką do golenia itd), rysunki drukowałam na kartkach różnego koloru.

















Litery pisałam kredą na czarnej tablicy, i pisakami na suchościeralnej. Z pisała je po moim śladzie, a później próbowała pisać sama.
Do tej pory piszemy litery, sylaby i wyrazy na tablicy, pisanie na  pionowej powierzchni pozwala na uaktywnienie tych połączeń nerwowych które mogą zapobiegać dysleksji.

4 komentarze:

Dorota Kondrad pisze...

Skąd takie fantastycznie szablony do pisania liter?

Katarzyna P pisze...

Znalazłam je w necie jakieś 4 lata temu ;) są teraz w czeluściach moich zbiorów. Postaram się je odnaleźć i sprawdzić czy na stronie jest informacja z jakiego miejsca w sieci pochodzą ;)

Halina pisze...

Polecam nowość Gdańskiego Wydawnictwa Harmonia:
http://harmonia.edu.pl/
Autor: Halina Konior-Węgrzynowa
Tytuł: Uczę Czytać. Poradnik dla nauczycieli i rodziców początkujących czytelników.
Opis publikacji:
Publikacja przedstawia czytanie jako proces rozwiązywania problemów, łamigłówkę czy układanie puzzli - w oparciu o niezwykle skuteczną koncepcję stworzoną przez Marie M. Clay, psychologa, badacza i pedagoga z Nowej Zelandii.
Publikacja dostarcza szczegółowych wskazówek jak przygotować małe dziecko do nauki czytania oraz w jaki sposób je wspomagać w początkach nauki czytania i pisania (zarówno dziecko bez problemów w czytaniu jak i to z trudnościami).
Wiedza ta podana jest w przystępny sposób, poparta licznymi przykładami, analogiami do sytuacji „z życia wziętych” oraz morzem ćwiczeń, które można dowolnie ze sobą łączyć czy wybierać te, które szczególnie przypadną do gustu.
Metoda nie wymaga specyficznych materiałów do nauczania. Można ją dostosować do każdej metody, jaką dziecko było dotychczas nauczane.

Pani Tanguera, Gabiś i Magdusia pisze...

Cześć Kasiu,

przypadkowo zajrzałam dzisiaj na twój blog i bardzo się ucieszyłam, gdy zauważyłam między innymi nasze alfabetyczne podkładki pod plastelinę. Fajnie, że przydały się twoim dzieciom. ;-) Dorota: tutaj podaję ci link do podkładek: http://panitanguera.blogspot.ca/2011/11/alfabet-polski-razy-kilka.html
Cieszę się, że nie tylko nam się przydają. Pozdrawiam serdecznie zza Wielkiej Wody, Moni & Co.